Witajcie :))
Dziś po około miesięcznej przerwie w dodawaniu postów na bloga, przychodzę do Was z makijażem, który może się przydać Wam w dniu walentynek, ale również może być dla tych, które nie świętują - świetnie sprawdzi się na dzień, ponieważ jest lekki, świeży, zalotny.
Na ruchomą powiekę nałożyłam jasny beżowy cień, nad ruchomą powieką różowy cień, w zewnętrznym kąciku odrobinę niezbyt ciemnego brązu, wewnętrzny kącik rozświetlony roświetlaczem ( jakkolwiek to brzmi ;) :P ) , dolna powieka to różowo-złoty cień, który z resztą bardzo lubię. Na linii wodnej biała kredka (możecie dać beżową jeśli macie - będzie wyglądała naturalniej), a wzdłuż górnej linii rzęs brązowy cień. :)) Na ustach mam błyszczyk w stonowanym odcieniu różu.
Nic trudnego; myślę, że bez problemu będziecie mogły go odtworzyć ;)
Jak Wam się podoba? Spróbujecie na sobie? :)
Do następnego! :))



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz